wtorek, 29 maja 2018

 
Zacznę od, kolejnego roku, miesiąca, tygodnia..., a najlepiej ...zacznę od poniedziałku!

Gdy rozmawiam z osobami, które chcą podjąć się nauki angielskiego często właśnie słyszę takie zdani.
-No dobrze- myślę sobie - ale....dlaczego OD PONIEDZIAŁKU? Dlaczego nie już , zaraz, natychmiast, albo choćby jutro?!
(wiem, wiem...jestem osobą , która lubi działać od razu, gdy tylko jest ku temu powód. Wiem też, że nie każdy ma taką niecierpliwą osobowość jak ja, ale...po co czekać?

Każdy moment jest dobry aby zacząć!

Rozumiem, ze poniedziałek jest pewnym znacznikiem początku kolejnego tygodnia pracy itd. Jest symbolem tego, że już czas zakasać rękawy. Jest oznaką zaplanowanego działania.
Ale czy nie jest też przykrywką dla lenistwa, które chowa się pod etykietką: Zrobię, to na pewno...ale nie dzisiaj... czyli...do lenistwa...które zwyczajnie odkłada nasze ZROBIĘ na wieczne NIGDY?
Jak sądzicie? I czy Wy też odkładacie sprawy NA POTEM?

Czekam na Wasze komentarze.