poniedziałek, 19 marca 2018

Nauka języków a myślenie obrazami.



Myślimy obrazami!
To prawda, gdyż około 95% społeczeństwa jest wzrokowcami. A zatem nic dziwnego, że gdy uczymy się języków obcych większą efektywność przynosi nam nauka słowa podanego w szerszym kontekście, gdyż wtedy w głowie powstaje obraz, a obraz  zapada nam w pamięci na znacznie dłużej.
Pozwólcie, że podam przykład:
Chcemy się nauczyć na przykład przymiotnika klejący czyli sticky. Słowo to , brzmieniowo, ani wzrokowo może  z niczym nam się nie kojarzyć, a zatem trudno jest  wyobrazićje sobie. Gdy jednak dodamy do wspomnianego słowa rzeczownik: palec czyli sticky + finger wówczas powstaje w naszym umyśle obraz: klejący palec, a po chwili być może już klejące palce ( od soku, owoców, bądź czekolady). Nasz mózg uruchamia wyobraźnię, a w niej obraz, który jest logiczniejszy i łatwiejszy dla mózgu do wyobrażenia, zrozumienia i przyswojenia.
Wypróbujcie tę metodę, składania słów w grupy znaczeniowe, a przekonacie się na własnej skórze, że tak jest łatwiej, a przez to efektywniej. A co najważniejsze ...ciekawiej!
Ale żeby nie było nudno, pobawcie się skojarzeniami. Uruchomcie wyobraźnię.
Niech klejący nie będzie tylko palec...możecie wyobrazić sobie klejący, zielony smark, albo"glut" (no wiecie są sztuczne takie, można kupić je praktycznie w każdym sklepie z zabawkami) położony na krześle waszego  wścibskiego kolegi albo zarozumiałej koleżanki. Moim zdaniem efekt będzie długoterminowy i gwarantowany.
Powodzenia!
P.S. Dajcie znać co o tym sądzicie. I czy przetestowaliście tę metodę ( niekoniecznie ćwicząc z glutami...myślę, ze potraficie być bardziej kreatywni ode mnie!)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz