niedziela, 14 stycznia 2018

Nauka słówek za pomocą aplikacji mobilnych.


Co w końcu z tą nauką słówek?

Jak wiecie nauka słówek spędza niejednemu uczniowi sen z powiek dlatego więc warto znaleźć metodę, która nie tylko jest efektywna , ale i też ciekawa, bo tylko wtedy będzie nam się chciało z nią pracować. I dlatego właśnie obiecałam Wam kilka słów więcej na  temat metod nauki słówek w kolejnych postach.
A zatem zaczynamy!

Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o ciekawej, bardzo nowoczesnej, idealnie wpasowującej się w XXI wiek, metodzie nauki słówek, jaką są aplikacje mobilne, z których możemy korzystać w naszych telefonach, tabletach i komputerach.
Za chwilę dowiecie się więcej o:
*    jej plusach
*    minusach,
ale przede wszystkim
*    o tym CO W NICH ZNAJDZIECIE I JAK Z NICH KORZYSTAĆ!


                                                          SZYBKI i ŁATWY DOSTĘP
                                                               
Każdy kto ma telefon ( a większość z nas i ma się z nim prawie nie rozstaje :) i dostęp do Internetu dobrze wie, że może zgrać taką aplikację na telefon, czy inne urządzenie i mieć  do niej łatwy, stały i szybki dostęp. (można też korzystać tylko online-kwestia wyboru) Pierwszy duży plus!

                                                            SZEROKA GAMA OPCJI
Co znajdziemy w takiej aplikacji?
Zazwyczaj :

A) Lekcje, lub zbiór tematów/ kategorii danych słówek.
Fajnie, bo są posegregowane i można wybierać odpowiednio do potrzeb. Pamiętajcie ze nie musimy tego katalogu przerabiać jak książki od deski do deski, możemy wybierać tylko te kategorie, które rzeczywiście nas interesują.
Same słówka często są opatrzone ilustracją, co bardzo ułatwia zapamiętywanie. Ale co ważniejsze, i tu aplikacje mają duża przewagę - IKONKĘ ODSŁUCHU, dzięki , której nie tylko zobaczymy jak wygląda słowo pisane, ale też usłyszymy jego wymowę. W języku angielskim, w którym w 90% piszemy inaczej niż wymawiamy, jest to niezmiernie ważne. Nauczenie się złej wymowy, często długi czas pokutuje i potrzeba wiele energii aby skorygować tę nieprawidłowość. A przecież nie chcemy coś tam niewyraźnie bąkać pod nosem, prawda?

B)Słownik ( przydatny gdy potrzebujemy słowa, którego akurat nie ma w spisie) Drugi plus!

C) Funkcję SHUFFLE -losowego wybierania słówek. Super sprawa, żeby sprawdzić naszą wiedzę na wyrywki!
Kolejny plus!
D) Testy...tu możemy testowo sprawdzić swoją wiedzę i zobaczyć w jakim procencie opanowaliśmy już słownictwo. Wiele aplikacji ma już podział na poziomy, co tez jest bardzo ważne!
I tu kolejny plus!
E) Możliwość ułożenia własnej listy słów. Nie wszystkie aplikacje mają tę funkcję. Ale dobrze poszperajcie. Wówczas będziecie mogli "upakować" tam swoje słowa, które akurat chcecie opanować, na sprawdzian, kartkówkę, czy zwyczajnie takie które was interesują.
Za tę funkcję ode mnie WIELKI PLUS!

                                                               PRZYPOMNIENIA
I moja ulubiona funkcja, bo jestem osobą niezmiernie zabiegana i zapracowaną, FUNKCJA PRZYPOMINAJKI, która jak moja osobista sekretarka pilnuje, abyśmy odrobili zaplanowane zadanie.
Trzeci wielki plus!

CZYŻ NIE CIEKAWIE?

No dobrze to teraz pytanie:
                                     
                                       JAK  PRACOWAĆ NA TAKICH APLIKACJACH?

Po pierwsze dobierajcie tematykę do swoich potrzeb. Nie uczcie się o rodzajach domów lub zawodów jeżeli jesteście turystami. Turysta powinien umieć w pierwszej kolejności słownictwo związane z podróżą, kupowaniem, zamawianiem jedzenia w restauracji itd.


Po drugie: znów przywołam zasadę: Róbcie MAŁO A CZĘSTO, czyli
jeżeli siadacie do przeglądania słówek, to nie przeglądajcie od razu 5 kategorii, a w każdej załóżmy po 20 słów, bo zwyczajnie tego nie zapamiętacie. Oczywiście, pewnie będziecie się mogli pochwalić ilością, ale czy aby na pewno efektywnością? Nie sądzę!
Po trzecie: Ustalcie sobie, że danego dnia przeglądacie jedną kategorię, ale wiele razy. Dzięki temu utrwalicie ją sprawnie. Następnego dnia, możecie spróbować kolejną (jeśli już tak bardzo chcecie) ale potem zajrzyjcie spowrotem do tej pierwszej. I zobaczcie ile tak naprawdę zostało"na sitku" w waszej głowie . Jeśli niewiele, to się nie zrażajcie. Tylko bawcie się dalej!
A co najważniejsze!!! Cieszcie się każdym jednym słówkiem. Cieszcie się jak podróżny drogą, którą przebywa...a nie jak ten, który ma w pociągu zamknięte oczy marząc, aby dotrzec już do celu.
Czasami sama nauka i poznawanie nowych ludzi i sytuacji jest o wiele ciekawsze niż uzyskanie certyfikatu!
Kolejna sprawa...jeśli już uczycie się słówek, pamiętajcie, że to iż poznaliście ich 200 to jeszcze nic nie  znaczy. Ważne jest to ...ile potraficie użyć w realu gdy trzeba  się odezwać i sklecić jakieś zdanie.

Podsumowując : dla mnie TAK
jedyny MINUS? (bo bym nie była sobą)
Trzymanie nosa w tablecie, czy telefonie znów odcina nas od świata zewnętrznego i wciąga do wirtualnego, a prawdziwe słowa i ludzi znajdziemy w realu. Obiecajcie więc, że nie będzie to wasza jedyna metoda. Spotykajcie ludzi, korzystajcie z każdej okazji by mówić i używać słówek. I nie martwcie się super poprawnością. Podobno, NIE OD RAZU KRAKÓW ZBUDOWANO!

Zapraszam również do obejrzenia krótkiego video na ten temat:
https://youtu.be/2FYX286iy2c 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz