niedziela, 7 stycznia 2018

CO Z TYMI SŁÓWKAMI? OTO JEST PYTANIE!


SŁÓWEK UCZYĆ SIĘ NALEŻY!
Koniec i kropka!
Ci którzy myślą inaczej mogą od razu porzucić dalsze czytanie!
Dlaczego? 
A z tego prostego powodu, że...słówka są jak cegły do budowy domu. Bez nich żaden dom nie powstanie!  (proszę nie dywagujmy teraz na temat materiałów budowlanych, bo oczywiste jest, że z drewna i betonu też się buduje, ale przecież nie o rodzaj budulca tu chodzi tylko o sam fakt właśnie! ;))), nieprawdaż?
A zatem - CEGŁA=SŁÓWKO
DUŻO CEGIEŁ= DOM
czyli
DUŻO SŁÓWEK= KONWERSACJA!
Proste?
Proste!
No dobra...ale ( bo zawsze jest jakieś ale )...

Jak sprawić, żeby zgromadzić w naszej głowie  jak najwięcej słówek- cegieł, do budowy naszego domu=konwersacji? I jak sprawić, żeby gromadzenie tych słówek czyli tak zwana NAUKA nie była niemiłosiernie nudna i nie do przejścia dla zwykłego śmiertelnika?
I czy nauka słówek musi skończyć się koszmarnym zakuwaniem?!
Nie...nie musi!!!
Sposobów na fajną prace ze słowami jest wiele!
Nie będę jednych idealizować , a inne piętnować, bo każdy z nas jest inny i myślę, ze to co dla jednej osoby jest super, dla innej może okazać się nudą nad nudami. A zatem...niech każdy wybierze dla siebie to, co jemu najlepiej odpowiada. Mogą to być np:
1. APLIKACJE
2. LISTY
3. FISZKI
4. MAPY MYŚLI...
4. SŁOWNICZKI
5. MAGICZNE TORBY
...i wiele innych:)

Jesteście ciekawi, które z nich są najskuteczniejsze?  Dajcie znak! I koniecznie   przyłączcie  się aktywnie do naszej rozmowy!
A może zanim uchylę rąbka tajemnicy, Wy pochwalicie się, co takiego robicie, żeby zebrać wasze CEGŁY do budowy? Kładziecie książkę pod poduszkę, odprawiacie czary, czy stajecie na głowie? ;)))Czekam na Wasze komentarze?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz